Poświąteczne spalanie tłuszczu.

Wtorek, 14 kwietnia 2009 · Komentarze(4)
Kategoria L (50-100)
Bytom-Chorzów-Katowice-Chorzów-Zabrze-Bytom




Święta, święta... i po świętach! A z zakończeniem świąt związane jest to, że po nich zawsze stajemy się bardziej ociężali i otyli, a połowa społeczeństwa ląduje w karetkach pogotowia w wyniku przejedzenia. Co by nie mówić, ja też pojadłem, acz nie wylądowałem w szpitalu i z tego powodu postanowiłem spalić dziś trochę kalorii.
Po raz pierwszy w tym roku zamierzałem pójść na rower sam i przekonać się, czy jest lepiej. I było - z moim zestawem słuchawkowym przez który rozbrzmiewał głos Marioli z Antyradia było mi dużo lepiej, niż z gadającymi kolegami, którzy ciągle robią przerwy i trzeba na nich czekać. Pojechałem z Miechowic do Katowic i z powrotem, lecz dołożyłem do trasy jeszcze 12km i wróciłem przez Zabrze.

Komentarze (4)

chodziło mi ogólnie o to, że czasem fajnie wyjść samemu - ale po pewnym czasie jednak uznajesz, że fajniej z kumplami ;D

//tak jak dziś na przykład, czekałem na kamila u tymka ;P

ventylator 19:32 czwartek, 16 kwietnia 2009

było mi dużo lepiej, niż z gadającymi kolegami, którzy ciągle robią przerwy i trzeba na nich czekać-ciekawe kogo masz na myśli :)

Misiek93 16:31 czwartek, 16 kwietnia 2009

aj łyl ;D

ventylator 15:17 wtorek, 14 kwietnia 2009

OOo Ajm wery suprajsd ;D kip fit maj mejt ;)

Anonimowy tchórz 15:15 wtorek, 14 kwietnia 2009
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa omyod

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]