Po udanych kwalifikacjach.
Sobota, 18 kwietnia 2009
· Komentarze(1)
Kategoria M (25-50)
Bytom-Karb-Bytom-Stroszek-Radzionków-Bytom


Wow! Po świetnych kwalifikacjach do GP Chin, w których mój faworyt zdobył Pole Position udałem się z tatą na małą rozluźniającą wycieczkę. Po napompowaniu kół w jego rowerze udaliśmy się do Karbia, po drodze do McDonalda na lody i z powrotem przez miechowicki las do domciu.
Po małej przerwie na obiadek - który swoją drogą był wyśmienity - udaliśmy się z Kamilem na przejażdżkę. Dziś on planował trasę, więc ruszyliśmy najpierw w stronę jego domu, jako że chciał się upewnić, czy na pewno zamknął drzwi. Później, gdy drzwi były już szczelnie zamknięte, pojechaliśmy w stronę centrum, lecz na wysokości McDonalda w Karbiu odbiliśmy w prawo i toczyliśmy się w stronę Stroszka. Po drodze przejechaliśmy przez bardzo przyjemny odcinek, na którym to udało mi się osiągnąć tą chyba najwyższą w tym roku prędkość.
Powłóczyliśmy się trochę po Stroszku i muszę przyznać, że nie ma lepszej zabawy jak wjeżdżanie pod górkę z prędkością 35km\h trzymając się przyczepy traktora jadącego przed nami. Swoją drogą - ten traktor był chyba starszy od jego kierowcy, którym najprawdopodobniej był orzech włoski. Wróciliśmy na Strzelców Bytomskich i koło jednego ze skrzyżowań zobaczyliśmy uwiecznionych na zdjęciu wariatów, zjeżdżających z dość stromych zjazdów właściwie w centrum miasta. Dobrze, że są jeszcze tacy ludzie na świecie ;)
PS. Jest godzina 20.44 i ochłonąłem po ostatniej gorącej wiadomości. Mianowicie: mój ulubiony kierowca F1 - Sebastian Vettel, odpowiedział na zadane mu przeze mnie pytania. Musiał wybrać pięć najlepszych i wybrał w tym moje! Amazing, simply amazing...
Oto link na potwierdzenie moich słów: http://www.redbullracing.com/Season/2009/China/News/Seb-Answers-Your-Questions/


Wow! Po świetnych kwalifikacjach do GP Chin, w których mój faworyt zdobył Pole Position udałem się z tatą na małą rozluźniającą wycieczkę. Po napompowaniu kół w jego rowerze udaliśmy się do Karbia, po drodze do McDonalda na lody i z powrotem przez miechowicki las do domciu.
Po małej przerwie na obiadek - który swoją drogą był wyśmienity - udaliśmy się z Kamilem na przejażdżkę. Dziś on planował trasę, więc ruszyliśmy najpierw w stronę jego domu, jako że chciał się upewnić, czy na pewno zamknął drzwi. Później, gdy drzwi były już szczelnie zamknięte, pojechaliśmy w stronę centrum, lecz na wysokości McDonalda w Karbiu odbiliśmy w prawo i toczyliśmy się w stronę Stroszka. Po drodze przejechaliśmy przez bardzo przyjemny odcinek, na którym to udało mi się osiągnąć tą chyba najwyższą w tym roku prędkość.
Powłóczyliśmy się trochę po Stroszku i muszę przyznać, że nie ma lepszej zabawy jak wjeżdżanie pod górkę z prędkością 35km\h trzymając się przyczepy traktora jadącego przed nami. Swoją drogą - ten traktor był chyba starszy od jego kierowcy, którym najprawdopodobniej był orzech włoski. Wróciliśmy na Strzelców Bytomskich i koło jednego ze skrzyżowań zobaczyliśmy uwiecznionych na zdjęciu wariatów, zjeżdżających z dość stromych zjazdów właściwie w centrum miasta. Dobrze, że są jeszcze tacy ludzie na świecie ;)
PS. Jest godzina 20.44 i ochłonąłem po ostatniej gorącej wiadomości. Mianowicie: mój ulubiony kierowca F1 - Sebastian Vettel, odpowiedział na zadane mu przeze mnie pytania. Musiał wybrać pięć najlepszych i wybrał w tym moje! Amazing, simply amazing...
Oto link na potwierdzenie moich słów: http://www.redbullracing.com/Season/2009/China/News/Seb-Answers-Your-Questions/



