Kopiec Wyzwolenia
Piątek, 26 czerwca 2009
· Komentarze(0)
Kategoria M (25-50)
Jako że wpisuję tę wycieczkę dopiero dziś (tj. 14 sierpnia) zaczerpnę opis tejże wycieczki z blogu Kamila, który był na tej wycieczce razem ze mną.
Wyszedłem z Igorem na rower dosyć wcześnie dzisiaj, około 8. Wszystko po to by uniknąć anomalii pogodowych. To się opłaciło. Udaliśmy się w stronę Piekar Śląskich i zdobyliśmy Kopiec Wyzwolenia. Podjazd na niego jest bardzo długi i stromy, mało kto daje radę wjechać. Potem udaliśmy się do szkół sprawdzić czy się dostaliśmy. Sukces! Dostaliśmy się tam gdzie chcieliśmy. Następnie obraliśmy kierunek na dom i należyty odpoczynek przy stole bilardowym.
Wyszedłem z Igorem na rower dosyć wcześnie dzisiaj, około 8. Wszystko po to by uniknąć anomalii pogodowych. To się opłaciło. Udaliśmy się w stronę Piekar Śląskich i zdobyliśmy Kopiec Wyzwolenia. Podjazd na niego jest bardzo długi i stromy, mało kto daje radę wjechać. Potem udaliśmy się do szkół sprawdzić czy się dostaliśmy. Sukces! Dostaliśmy się tam gdzie chcieliśmy. Następnie obraliśmy kierunek na dom i należyty odpoczynek przy stole bilardowym.



