Pyskowice i okoliczne wiochy
Droga była baaardzo przyjemna, a ruch na prawdę znikomy. Najczęściej mijały nas traktory i inne skuterki. Z Pyskowic odbiliśmy na Tworóg, a stamtąd jechaliśmy zupełnie spontanicznie przy każdym skrzyżowaniu pytając o drogę na Tarnowskie Góry.
Szczerze powiedziawszy były momenty, w których bałem się, że gdzieś zabłądzimy, ale udało się zrobić ładną pętelkę i wrócić bezpiecznie do domu.
PS. No i forma już nie ta co w wakacje...



