Znowu dętka...

Wtorek, 23 marca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria M (25-50)
Dziś rano miałem wyjechać około godziny 6.00 - ale o tejże dopiero się przebudziłem ze snu głębokiego. Zjadłem szybko małe śniadanko w postaci płatków kukurydzianych firmy Nestle, ubrałem szpodenki - na dworze było 0 stopni, więc trzeba było się dobrze odziać.

Niestety - letnie rękawiczki nie okazały się najlepszym pomysłem i po zrobieniu jakiś 4km wróciłem do domu po zimowe z logo Polonii Bytom - przy takim obrocie spraw, mój cel czyli Tarnowskie Góry i powrót przez okoliczne wiochy wydawał się mało prawdopodobny. Pojechałem więc do centrum Bytomia i tam miałem podjąć kolejne decyzje co do trasy.

Skręciłem na Olimpijską i dojechałem aż do Witosa, skąd udałem się w kierunku Piekar - z ul. Bytomskiej w tym cudownym mieście zjechałem na lewo i wróciłem przez Strzelców Bytomskich do naszego lasu. Niestety nie udało mi się wyjechać z niego bez szwanku, ponieważ przebiłem tylną dętkę - żenua! Dopiero co wczoraj wymieniałem przednią, a tu znowu... :|

No nic, mam nadzieję, że dziś po południu z Myszką uda się lepiej spędzić czas na rowerku ;)

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa arato

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]