Wpisy archiwalne w miesiącu

Wrzesień, 2009

Dystans całkowity:220.05 km (w terenie 22.00 km; 10.00%)
Czas w ruchu:11:27
Średnia prędkość:19.22 km/h
Maksymalna prędkość:63.00 km/h
Liczba aktywności:9
Średnio na aktywność:24.45 km i 1h 16m
Więcej statystyk

Pyskowice i okoliczne wiochy

Sobota, 19 września 2009 · Komentarze(5)
Kategoria L (50-100)
Wybraliśmy się dziś z Miśkiem na rower i na początku planowaliśmy pojechać do Gliwic, lecz na skrzyżowaniu dwóch większych dróg skręciliśmy w prawo na drogę do Opola i jechaliśmy do Pyskowic.

Droga była baaardzo przyjemna, a ruch na prawdę znikomy. Najczęściej mijały nas traktory i inne skuterki. Z Pyskowic odbiliśmy na Tworóg, a stamtąd jechaliśmy zupełnie spontanicznie przy każdym skrzyżowaniu pytając o drogę na Tarnowskie Góry.

Szczerze powiedziawszy były momenty, w których bałem się, że gdzieś zabłądzimy, ale udało się zrobić ładną pętelkę i wrócić bezpiecznie do domu.

PS. No i forma już nie ta co w wakacje...

III Bytomska Masa Krytyczna

Piątek, 18 września 2009 · Komentarze(3)
Kategoria M (25-50)
Opis wstawię rano, jak będę coś widział na oczyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy...

Na Masę zabrałem ze sobą czterech towarzyszy: Michała (Misiek93), Przemka, Kajtka i jego brata. Na imprezie łącznie zagościło 98 rowerzystów, w tym prezydent Bytomia: pan Koj.

Trasa była bardzo ciekawa i prowadziła uliczkami, na których nigdy jeszcze nie byłem. Często gęsto drogi były bardzo poniszczone - może to celowy zabieg organizatora? ;))

Mam nadzieję, że frekwencja i świetna zabawa dopisze również w przyszły przedostatni piątek miesiąca, jak zawsze o 18.00 :)

Do szkoły po raz pierwszy

Wtorek, 8 września 2009 · Komentarze(0)
Kategoria Do szkoły, S (0-25)
Dziś po raz pierwszy wybrałem się do szkoły na rowerze, lecz jeszcze najpierw zahaczyłem o kenediego. Potem już normalną trasą, wzdłuż głównej, dojechałem aż na plac Sikorskiego.

Z powrotem to samo. ;))

Testowanie Bianchi

Poniedziałek, 7 września 2009 · Komentarze(0)
Kategoria S (0-25)
Opis wkrótce, teraz idę na mecz Polska - Bułgaria ;)

Pożyczyłem dziś od Miśka jego kolarzówkę, napompowałem koła i od razu się zakochałem w kolarzówkach. Jeździ się na prawdę superowo, można bardziej cisnąć, a przy tym wydaje się, jakbym jechał prawie w Vuelta Espana ;D

Mam nadzieję, że niebawem uda mi się kupić również swoją kolarzówkę. ;)

Błotoooo!

Sobota, 5 września 2009 · Komentarze(0)
Kategoria M (25-50)
Dziś, czyli w sobotę postanowiliśmy z tatą wybrać się na małą wycieczkę, mimo niesprzyjającej aury, jaka nas otaczała wszem i wobec. Było zimno i strasznie wiało - oczywiście po ryju.

Więcej niebawem, jak skończę odkurzać.. :)