Ranne śmigankjo - DSD i okolice

Sobota, 6 marca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria S (0-25)
Dziś rano obudziła mnie słoneczna i zachęcająca do jazdy na rowerze pogoda. Postanowiłem więc wybrać się na krótką przejażdżkę przed pobudką mojej Myszki - ponieważ w planach mieliśmy pójście też razem na rowerek :))

Wyjechałem więc spod domu o 9 (znów musiałem napompować opony) i udałem się w strone dolomitów przez wójcika i wąskotorówkę - śnieg w lesie okazał się bardzo zdradziecki i udawało się skubanemu ukrywać skutecznie przede mną dziury - nie dałem się jednak i dzielnie walczyłem :D

Na DSD postanowiłem przejechać się troszkę po segiecie i wrócić zamkniętą drogą przez Stolarzowice.

Ogółem bardzo fajnie się śmigało, ale pod koniec moje uda odmawiały już posłuszeństwa - kondycja zdecydowanie niedostateczna!

Nogi z waty czyli początek sezonu ;)

Wtorek, 2 marca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Do szkoły, S (0-25)
Tak więc znalazłem chwilkę na opisanie mojego pierwszego dnia na rowerze w tym roku, po dość długiej przerwie... ale jednak nie ma to jak rowerek!

Rano przed angielskim który zaczynał się o 9 napompowałem opony, nasmarowałem łańcuchy i sprawdziłem ogólnie, czy cały rower jest sprawny. Po angielskim wybrałem się na krótką przejażdżkę po miechowicach, po czym wróciłem do domu po plecak i wio do szkoły!

Moja Myszka w tym czasie zdawała egzaminy z fonetyki (nawiasem mówiąc, poszły jej znakomicie), więc rowerek był świetną alternatywą dla śmierdzących i zatłoczonych autobusów.

Dojechałem do szkoły, zziajany i wymęczony - ale zadowolony - i poszedłem do męskiego kibelka przystosowanego dla niepełnosprawnych żeby zmienić dresik na jeansy i generalnie troszkę się ogarnąć. Dwie godzinki w szkole i z powrotem do domu - tutaj też jechało się bardzo przyjemnie, acz postanowiłem w karbiu przejechać pod wiaduktem i nieco się zagnoiłem... Ale było fajnie!

Następny raz na rowerek idziemy już razem z Myszką ;*

Runda zimowa - czas zacząć :))

Sobota, 19 grudnia 2009 · Komentarze(1)
Kategoria S (0-25), Śnieg
Od września nie bardzo była motywacja do jazdy: szkoła, zła pogoda, nauka, szkoła, zła pogoda, szkoła... Czekałem tylko na spadnięcie śniegu, który wreszcie dałby mi jakiś bodziec do napompowania opon i ruszenia w drogę. Tak też się stało i 19 grudnia mogłem po raz pierwszy od dłuższego czasu wyjść na rowerek :)

Trasę na początek nie chciałem wybierać za ambitnie, a i czas mnie gonił, bo obudziłem się o jakąś godzinę za późno: pojechałem więc na DSD, do Suchej Góry, aby sprawdzić warunki snowboardowe i ilość ludzi.

Napompowałem sobie niewiele powietrza, bo pamiętam z Top Geara, że jeśli mam mniejsze ciśnienie, to opona przylega do nawierzchni większą powierzchnią, przez co generuje lepszą przyczepność i rzeczywiście, w lesie na grubym puchu to się sprawdzało, lecz na utwardzonej drodze jechało się dość ciężko.

Mimo to pierwsza zimowa jazda tego roku bardzo udana i mam nadzieję, że uda się w tym roku jeszcze parę kilometrów zrobić w zimie :)

Pyskowice i okoliczne wiochy

Sobota, 19 września 2009 · Komentarze(5)
Kategoria L (50-100)
Wybraliśmy się dziś z Miśkiem na rower i na początku planowaliśmy pojechać do Gliwic, lecz na skrzyżowaniu dwóch większych dróg skręciliśmy w prawo na drogę do Opola i jechaliśmy do Pyskowic.

Droga była baaardzo przyjemna, a ruch na prawdę znikomy. Najczęściej mijały nas traktory i inne skuterki. Z Pyskowic odbiliśmy na Tworóg, a stamtąd jechaliśmy zupełnie spontanicznie przy każdym skrzyżowaniu pytając o drogę na Tarnowskie Góry.

Szczerze powiedziawszy były momenty, w których bałem się, że gdzieś zabłądzimy, ale udało się zrobić ładną pętelkę i wrócić bezpiecznie do domu.

PS. No i forma już nie ta co w wakacje...

III Bytomska Masa Krytyczna

Piątek, 18 września 2009 · Komentarze(3)
Kategoria M (25-50)
Opis wstawię rano, jak będę coś widział na oczyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy...

Na Masę zabrałem ze sobą czterech towarzyszy: Michała (Misiek93), Przemka, Kajtka i jego brata. Na imprezie łącznie zagościło 98 rowerzystów, w tym prezydent Bytomia: pan Koj.

Trasa była bardzo ciekawa i prowadziła uliczkami, na których nigdy jeszcze nie byłem. Często gęsto drogi były bardzo poniszczone - może to celowy zabieg organizatora? ;))

Mam nadzieję, że frekwencja i świetna zabawa dopisze również w przyszły przedostatni piątek miesiąca, jak zawsze o 18.00 :)

Do szkoły po raz pierwszy

Wtorek, 8 września 2009 · Komentarze(0)
Kategoria Do szkoły, S (0-25)
Dziś po raz pierwszy wybrałem się do szkoły na rowerze, lecz jeszcze najpierw zahaczyłem o kenediego. Potem już normalną trasą, wzdłuż głównej, dojechałem aż na plac Sikorskiego.

Z powrotem to samo. ;))

Testowanie Bianchi

Poniedziałek, 7 września 2009 · Komentarze(0)
Kategoria S (0-25)
Opis wkrótce, teraz idę na mecz Polska - Bułgaria ;)

Pożyczyłem dziś od Miśka jego kolarzówkę, napompowałem koła i od razu się zakochałem w kolarzówkach. Jeździ się na prawdę superowo, można bardziej cisnąć, a przy tym wydaje się, jakbym jechał prawie w Vuelta Espana ;D

Mam nadzieję, że niebawem uda mi się kupić również swoją kolarzówkę. ;)